Strona 2 z 2

Re: Ława polityków

: niedziela 24 lip 2016, 20:47
autor: Meteor
Trzeciak pisze:Nawet jeśli nikt by nie informował, to szaleńcy i tak by atakowali. Mają swoje cele, a serwisom informacyjnym nic do tego.
Zwykli szaleńcy tak, ale terroryści posiadający motywację polityczną wykorzystują media jako narzędzie agitacji, a często też napędzania strachu. Dżihadyści swoje zamachy przeprowadzają zazwyczaj w dużych i miastach, o których istnieniu wie każdy niezależnie od miejsca zamieszkania. Relacja na żywo idzie praktycznie od razu na cały świat i każdy wie gdzie to się stało. Oczywiście trudno mieć tu pretensje do dziennikarzy, że wykonują swoją pracę. Z resztą w Polsce unika się pokazywania trupów i cytowania obszernych fragmentów manifestów ekstremistów.
Maciek_POZ pisze:Miejmy świadomość, że każdy z nas może robić zakupy w galerii, lub nie spodziewać się niestandardowego zachowania kierowcy ciężarówki.
Ostrożność tak, ale bez histerii (na której zależy sprawcom). Mimo wszystko wielokrotnie większe jest prawdopodobieństwo śmierci w wyniku zwykłego wypadku i jakoś nikt z tego powodu nie rezygnuje z wychodzenia z domu.

Re: Ława polityków

: poniedziałek 25 lip 2016, 00:34
autor: Maciek_POZ
Zgadzam się z tym co napisał Meteor - dzisiejsi dżihadyści opanowali w stopniu bardzo dobrym wykorzystywanie mediów wszelakich do własnych celów: internetu do werbunku, telewizji do napędzania strachu i przypominania o swoim istnieniu. Kilka poziomów wyżej niż choćby po 11 września. Zadaniem mediów jest informować i nikt tego nie kwestionuje. Wyraziłem pewien pogląd który można by skrócić w dwóch stwierdzeniach:
1) ogólnoświatowe wydarzenia potrafią sprawić, że nie jesteśmy już pępkiem świata, przynajmniej w naszym mniemaniu, a podczas takich wydarzeń i temperatura politycznego sporu wyraźnie opada...
2) ... a takie sytuacje zdarzają się niezmiernie rzadko - zazwyczaj są wymuszone administracyjnie np. ciszą wyborczą, albo pokonują ją zdarzenia związane np. z klęskami żywiołowymi, katastrofami lub... sukcesami, np. sportowymi. Przykładem choćby ostatnie Euro we Francji.
Ile razy słyszałem teksty w stylu: "Jakby było pięknie, gdybym przez tydzień nie widział(a) żadnego polityka". Czasami się to spełnia ;)