Anna Kalczyńska - wróciła z urlopu macierzyńskiego i na antenie TVN24 prowadzi "Dzień na żywo" • Start programu "Stacja reaktywacja" - na antenie TVN Turbo został przesunięty na wtorek 22 maja.

Czy podoba Ci się wiosenna ramówka TVN?

  • Tak
  • Nie
Bielizna damska dla Ciebie!
Poczuj się wyjątkowa każdego dnia...
Sklep Domino dla Twojego Zdrowia!
Odżywki, Witaminy i Zdrowe Esencje Natury - Sprawdź naszą ofertę!
Masz firmę?
Dodaj wizytówkę. bfip.pl
łeba noclegi
Ponad 500 obiektów noclegowych w Łebie
Cyfra Plus
Cyfra+ to jedyna telewizja cyfrowa z Canal+
Dom Mody Ślubnej MADONNA
kreacje ślubne i wizytowe, garnitury męskie - sprzedaż i wypożyczanie
Zakopane – Hotel Redyk
Najwyższy poziom usług hotelarskich w Polsce – 1023 m n.p.m.
Auto części
Ponad 2 Miliony Części Dostawa Gratis

Wywiady  »  Renata Kijowska

Wywiad z Renatą Kijowską - specjalnie dla tvnfakty.pl


Renata Kijowska, krakowska reporterka "Faktów" TVN w rozmowie z naszym serwisem: "Generalnie nie ma się czym chwalić. Materiał powinien być przed 19.00. W przeciwnym wypadku stan przedzawałowy przechodzę ja sama i koledzy w Warszawie"


- Znajomi z krakowskiego ośrodka TVN mówią, że jest Pani zawsze uśmiechnięta i życzliwa, a to podobno należy do rzadkości przy tak stresującej pracy. Można więc wywnioskować, że chyba lubi Pani swoja pracę? Jak rozpoczęła się Pani przygoda z mediami i jak to się stało, że dziś jest Pani jedną z gwiazd "Faktów"?

- Czy lubię swoją pracę??? Uwielbiam, no może poza momentami kiedy z pośpiechu i stresu "zapominam jak się nazywam" :)) Praca najbardziej mnie cieszy, kiedy do zrobienia jest ważny, zaskakujący, jak mówimy "żrący" temat. A jeśli przy okazji robiąc go mam świadomość, że nie tylko informuję o tym co się dzieje, ale przy okazji komuś (pokrzywdzonemu) mogę pomóc-to bardzo się cieszę. Najbardziej odpowiadają mi tzw. społeczne tematy.

- Pierwszy kontakt z dziennikarstwem? Mój pierwszy kontakt z mediami to Radio Nowodworek, czyli licealny radiowęzeł. O dziennikarstwie we właściwym tego słowa znaczeniu nie było jeszcze mowy, ale zabawa była przednia :)) Ogłaszałam uczniom, co nowego można kupić w szkolnym barku, ale nie tylko. Na starym magnetofonie próbowałam nagrywać wywiady z lokalnymi politykami. Jakość tego była straszna ,ale "pierwsze koty za płoty" :) Później trochę z braku lepszego pomysłu zaczęłam studiować nauki polityczne i dziennikarstwo. Po pierwszym roku trzeba było odbyć praktykę w wybranej przez siebie gazecie, radiu lub w telewizji. Wybrałam telewizję Kraków. Nie obijałam się, więc dalej poszło samo: telewizja Wisła (dzisiejszy krakowski TVN), artykuły do gazet, Radio PLUS, Telewizja PULS. Dziś Fakty - najlepsze co mogło mnie spotkać!:) Odnośnie pytania o gwiazdorstwo - o czymś takim nie ma mowy :) Na taki status muszę jeszcze trochę popracować. Zresztą mam nadzieję, że nigdy mi po gwiazdorsku nie "odbije".

- Jak wygląda typowy dzień Pani pracy? Pracuje Pani codziennie, czy też zamiennie z Kubą Sobieniowskim?

- Wstając rano do pracy wiem, że spędzę w niej cały dzień. Jeśli idę na basen, wstaję około szóstej, pływam i po ósmej jestem w redakcji i zaczyna się "młyn". Szukam tematów: czyli dzwonię do zaprzyjaźnionych informatorów, czytam gazety, szperam w internecie. Często widzowie dzwonią do nas z ciekawymi propozycjami tematów. To samo robią inni reporterzy Faktów. Wysyłamy swoje propozycje wydawcy i czekamy, czy zostaną zaakceptowane. Jeśli tak, przed wyjazdem na zdjęcia umawiamy się z rozmówcami. Po kilku godzinach, w okolicach 16.00 przeglądam to co nagrałam. W tym momencie zaczyna się najtrudniejszy etap: ułożenie wszystkiego w całość, napisanie ciekawego, pełnego informacji tekstu. Czasem "idzie" szybko: tekst gotowy w pół godziny. Innym razem męczę się z każdym słowem. Najprzyjemniejsza część pracy- montaż materiału. Razem z montażystką wybieramy najlepsze ujęcia, "wklejamy" wybrane wcześniej wypowiedzi rozmówców. Jeśli mamy odpowiednio dużo czasu (ponad godzinę) "dopieszczamy" każdą sklejkę, delektujemy się każdym efektem (szczekanie psa, zamykanie drzwi), ale taki komfort nie zdarza się często. Pracuję pięć dni w tygodniu. Kiedy mam wolne - jest Kuba i na odwrót. Często na dyżurze jesteśmy razem.

- Czy prowadzący Fakty ma duży wpływ na to, jak ma wyglądać materiał, czy też sama Pani decyduje o tym, co jest ważne i istotne dla telewidza, a co można pominąć?

- Od reporterów zależy bardzo wiele, np. to co powinno się znaleźć w materiale, ale nie pracujemy sami. Ewentualne błędy w tekście koryguje wydawca, czyli szef danego dnia. Zwraca uwagę na potknięcia merytoryczne, a nawet gramatyczne i orograficzne w tekście. Prowadzący czuwa nad wszystkim. Nic dziwnego poniekąd on (lub ona) "podpisuje" materiały swoją twarzą. Ale o cenzurze nie ma mowy. Możemy, a nawet powinniśmy w stand upie, czyli na końcu materiału, przedstawić swój komentarz do wydarzenia, zachowania osób o których mówimy itp. Uczono mnie że dziennikarz musi być obiektywny, ale nie zwalnia go to z posiadania własnego zdania (u nas formułowanego na końcu materiału).

- Zdarza się, że jakiś materiał wysyła Pani do Warszawy w ostatniej chwili, gdy już rozpoczynają się "Fakty"?

- Niestety. Teraz staram się pilnować, ale takich sytuacji nie da się uniknąć. Zdarzało mi się wysyłać materiały w ostatniej chwili, kiedy prowadzący już czytał podporwadzenie (!) a nawet spóźniać. Mogłam to tłumaczyć dbałością o materiał (do ostatniej chwili chciałam coś poprawiać), albo tym, że coś np. wypadek wydarzył się bardzo późno. Generalnie nie ma się czym chwalić. Materiał powinien być przed 19.00. W przeciwnym wypadku stan przedzawałowy przechodzę ja sama i koledzy w Warszawie.

- Z jakiego newsa jest pani najbardziej zadowolona?

- Właściwie nigdy nie jestem zadowolona :) Po pracy długo zastanawiam się, czy nie lepiej było zmienić kolejność wypowiedzi. Ba! ostatnio gryzłam się kilka godzin, że zdjęcia na końcu materiału mogły być inne niż te które wybrałam. W ekstremalnych przypadkach budzę się z niejasnym uczuciem, że poprzedni materiał mogłam zrobić lepiej. Ale jest kilka newsów, o których myślę ciepło: podróż przez zasypane drogi Małopolski po ataku zimy, poszukiwania zaginionych w górach. Są też newsy mało newsowe: takie jak świąteczne materiały o aniołach o Judaszu itp. Lubię je o tyle, że wydawały się mało telewizyjne, no bo jak pokazać anioła, albo nienawiść do Judasza? Wcześniej chyba nikt nie próbował tego w neswach, trzeba było trochę "pokombinować", więc bardzo lubię te materiały. Każdy news, który wymaga ekstremalnych działań (daleki wyjazd, nieprzespana noc itp.) cieszy.

- Może nam Pani opowiedzieć o jakiejś zabawnej sytuacji, która przytrafiła się podczas pracy w Faktach? Na pewno było ich wiele...

- O tak! Mam szczęście pracować z ludźmi o dużym poczuciu humoru, poza tym życie czasem jest śmieszne. Kiedyś pojechaliśmy do podkrakowskiej wsi szukać... czarodzieja. Gospodarza, którego sąsiadka oskarżyła o to, że na krowy urok rzucił i mało mleka dają. Samo w sobie dość zabawne. Kiedy dojechaliśmy na miejsce wnuczek domniemanego magika postanowił bronić dostępu do dziadka, a że był pod wpływem, rozwój wydarzeń był nieoczekiwany: zostaliśmy poszczuci uroczym jamnikiem, który merdał na nasz widok i wcale nie chciał gryźć, na koniec zatarasowano nam wyjazd z gospodarstwa i grożono... bronią. Wezwaliśmy policję. Po wszystkim okazało się że agresja nie była wynikiem naszego wejścia na posesję, ale tego, że ktoś z dziennikarzy napisał, że krowa czarodzieja daje więcej litrów niż w rzeczywistości. Niechęć do dziennikarzy urosła do tego stopnia.

Zabawne są też takie rozmowy:
- kupiłby pan hutę w której pracuje, gdyby mógł? - pytam.
- nie.
- a dlaczego?
- nie wiem, a właściwie kupiłbym.
- a dlaczego?
- a nie wiem, nie udzielam wywiadów.

Albo takie sytuacje:

Proszę kolegę o ważny telefon do kogoś do kogo ma się zgłosić jeden z naszych reporterów. Zapisuję, dzwonię i mówię: cześć, mam już ten telefon do gościa. Fajny gość, na pewno ładnie odpowie na twoje pytania. Wiesz, "ograj" go jak możesz, to chętnie też wykorzystamy w Krakowie. Wtedy słyszę: ale nie bardzo rozumiem. Trochę mnie "tknęło", ze głos kolegi nieco zmieniony, ale brnę dalej i powtarzam to co wcześniej powiedziałam. W trakcie patrzę na kartkę na której napisałam telefony. Okazało się że dzwoniłam nie do kolegi, ale do rozmówcy z którym miał się spotkać. Na szczęście pan miał duże poczucie humoru, trochę się pośmialiśmy, ja przeprosiłam i wszystko skończyło się dobrze.

- Co Pani sądzi o stronie tvnfakty.pl? Czy odwiedza ją Pani czasami?

- Bardzo miła, starannie przygotowana strona. Widać że włożono w nią dużo pracy. Niestety rzadko na nią zaglądam, bo kiedy robię materiał - nie mam czasu, a po pracy unikam komputera :))

1.03.2004 | Wywiad przeprowadził: Łukasz Ropczyński

W górę

Komentarze do artykułu

ectpvwtiff
Comment
iVqEzyrh
Odpowiedź #3 - 2011-08-01 16:26:29
IHRlLH , [url=http://xphcraqboggb.com/]xphcraqboggb[/url], [link=http://nwdxgfvcqkgv.com/]nwdxgfvcqkgv[/link], http://bjptdxcyncal.com/
ylamlvc
Comment
lmpPvTPhHuWLjexW
Odpowiedź #2 - 2011-07-30 12:50:33
8kxDu4 , [url=http://infdpjpzqsjx.com/]infdpjpzqsjx[/url], [link=http://vpongosllbqs.com/]vpongosllbqs[/link], http://rfksbpbnvzor.com/
Honey
Comment
wqvGgzvB
Odpowiedź #1 - 2011-07-29 06:07:34
TYVM you've solved all my porbelms



Napisz komentarz do artykułu

Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, kliknij na sam kod, aby wygenerować nowy.
 
Anita Werner

"Gdy w TVN pojawił się Kamil Durczok, zaproponował mi prowa- dzenie...

28.06.2010
Czytaj całość
Maja Popielarska

"Nasze kategorie nie wynikają z tego, czy ktoś ma pieniądze, czy ni...

28.06.2010
Czytaj całość
Marek Tejchman

"Musimy dbać o jakość debaty publicznej w Polsce, nie ulegać tablo...

02.12.2009
Czytaj całość
Tomasz Sekielski

"Żałuję, że Tomasz Lis musiał odejść z "Faktów". Żałuję mim...

02.12.2009
Czytaj całość

Wybory 2010

20 czerwca 2010 roku odbyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich, a dwa tygodnie później - 4 lipca - druga. czytaj więcej »

Pogrzeb pary prezydenckiej

18 kwietnia 2010 roku w Krakowie odbyły się uroczystości pogrzebowe pary prezydenckiej. Lech i Maria Kaczyńscy spoczęli na Wawelu.czytaj więcej »

Katastrofa smoleńska

10 kwietnia 2010 roku o 8:41 w pobliżu lotniska w Smoleńsku rozbił się samolot prezydencki. Zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński.czytaj więcej »

Mniej istotne relacje

Tragedia w Katowicach, pielgrzymka papieża, wybory samorządowe 2006, tragedia w kopalni Halemba, Euro 2012 dla Polski, wypadek pod Grenobleczytaj więcej »

Wybory 2005

Jesienią 2005 roku odbyły się wybory parlamentarne oraz dwie tury wyborów prezydenckich. czytaj więcej »

Konklawe

19 kwietnia 2005 o 17:50 z komina nad Kaplicą Sykstyńską zaczął wydobywać się biały dym. Wybrano papieża.czytaj więcej »

Pogrzeb Jana Pawła II

8 kwietnia 2005 roku pożegnaliśmy papieża Jana Pawła II. Tego dnia padł rekord oglądalności "Faktów".czytaj więcej »

Śmierć papieża

2 kwietnia 2005 roku o 21:37 zmarł papież Jan Paweł II. Wydarzenie to zmieniło ramówki wszystkich stacji telewizyjnych.czytaj więcej »

Dramat w Osetii

3 września 2004 rosyjskie specsłużby rozpoczynają szturm na szkołę w Biesłanie, gdzie terroryści przetrzymują około 1000 zakładników.czytaj więcej »

Wybory do PE

13 czerwca 2004 odbyły się pierwsze w Polsce wybory do Parlamentu Europejskiego. TVN24 zorganizowała wieczór wyborczy.czytaj więcej »

1 maja 2004

1 maja 2004 roku Polska wstąpiła do Unii Europejskiej. "Fakty" i TVN24 przygotowały specjalne relacje.czytaj więcej »

Wieczór Wyborczy TVN

23 września 2001 roku po raz pierwszy w historii polskiej telewizji, stacja komercyjna zaproponowała swój Wieczór Wyborczy, który okazał się olbrzymim sukcesem.czytaj więcej »

Atak terrorystyczny na USA

11 września 2001 roku. Nowy Jork, Waszyngton i Pensylwania. Sceny, niczym z katastroficznego filmu albo czarnego snu.czytaj więcej »

Copyright ©  2001 - 2011 by www.tvnfakty.pl | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Design by: vandeurse.xin.pl
Created by: www.tomaszloska.pl

Zapisz się / Wypisz się