|
Ekskluzywny wywiad z Kamilem Durczokiem
Idź do strony:
1 |
2 |
3 |
4 |
5 |
6 |
7
|
|
Studio "Faktów" TVN i TVN24.
foto: Łukasz Ropczyński, tvnfakty.pl
|
Obawia się Pan rywalizacji z Wydarzeniami?
Nie obawiam.
Chciałby Pan może jakiegoś reportera im podkupić?
Mamy najsilniejszy zespół newsowy w Polsce. Nie muszę nikogo kupować.
Na początku mówił Pan, że chce widzieć u siebie dwie osoby z TVP. To był Jacek Gasiński i kto jeszcze?
Hmm... To już nieaktualne.
Spotykamy się w dniu, w którym nie prowadzi Pan Faktów. Czym się różni dzisiejszy dzień Pańskiej pracy od tego, gdy ma Pan Fakty?
Tym, że do wieczora mogę siedzieć w jeansach, trampkach i koszuli [uśmiech].
Czym się Pan zajmuje cały dzień?
Niech pan popatrzy. Cały stos sprostowań, zaproszeń, pism... I myśleniem o tym, żeby Fakty były jeszcze lepsze.
Jak dzwoniłem do Pana dwie godziny temu, to miał Pan kolegium, tak?
Tak. Mój dzień pracy zaczyna się około 8:00 lekturą tego wszystkiego, co tutaj jest.
Lekturą wyników oglądalności także?
To przychodzi dopiero po 10:00 i na to bardzo nerwowo czekamy. Proszę spojrzeć, tu
jest już przedyskutowana lista wydarzeń na dziś [W tym momencie Kamil Durczok pokazuje
na swoim komputerze bardzo długą listę wydarzeń z kraju i z zagranicy - przyp. Ł.R.].
Czyli analizujemy, to, co się na dzisiaj zapowiada.
Kto to przygotowuje?
Korzystamy z bardzo różnych źródeł informacji.
Zauważyłem tutaj także e-mail od Dariusza Kmiecika. Czemu on tak rzadko ma stand up'y?
Czy ja wiem, czy rzadko? Od czasu do czasu ma.
Jak pojawił się w Faktach, to my przez kilka dni staraliśmy się go uchwycić w Faktach,
żeby zrobić zdjęcie na stronę dla naszych czytelników, ale niestety się nie udało.
Musieliśmy to zrobić w inny sposób.
Nie miał zrobionych tutaj w stacji?
W serwisie prasowym nie było.
To błąd. Powinienem o to zadbać.
Tak samo Paweł Abramowicz rzadko pokazuje się na ekranie. Dawniej był.
Ja nie jestem aż takim znawcą historii Faktów, ale moim zdaniem się nie pokazywał
dlatego, że Paweł jest zaciętym wrogiem pokazywania się. To jest jeden z bardziej
opornych - jeśli o to chodzi - facetów, więc nie będę go zmuszał do czegoś, na co
on nie ma specjalnej ochoty. Robi za to fantastyczne materiały.
Wracając do dnia pracy, to czym Pan się jeszcze zajmuje?
Tak jak mówiłem, o ósmej czytanie gazet, czytanie kalendarium
W części to jest
taka jazda obowiązkowa, jak to zawsze w newsach. W części to jest jazda dowolna,
czyli to, co my uznajmy za istotne, ważne, ciekawe. Potem o 9:30 jest pierwsze
spotkanie u Adama Pieczyńskiego, potem duże kolegium, a potem się zaczyna praca
reporterów.
Wieczorem Pan ogląda Fakty i wraca do domu, czy jeszcze ogląda Wiadomości?
Zwykle oglądamy początek Wiadomości, już nie całe, ale siadamy z Grzesiem
Jędrzejowskim i oglądamy. Oglądamy początek Wiadomości, te dwa, trzy pierwsze
materiały i do domu. Po 12 godzinach wypadałoby...
Istnieje jeszcze ten faktowy stolik, czy to było tylko w starym budynku?
To było w starym budynku. Teraz wszyscy się spotykamy po śniadaniu.
» czytaj dalej (6)
|
|
subskrypcja:
Zapisz się - warto! :)
|
|