|
Ekskluzywny wywiad z Kamilem Durczokiem
Idź do strony:
1 |
2 |
3 |
4 |
5 |
6 |
7
|
|
Studio "Faktów" TVN i TVN24.
foto: Łukasz Ropczyński, tvnfakty.pl
|
Gdy Pan przechodził do Faktów, to Bogdan Rymanowski się trochę zbuntował. Potem odszedł. Co by było, gdyby został? Prowadziłby Pan Fakty co trzy tygodnie?
Nie ma sensu gdybać.
Jest między Wami w dalszym ciągu konflikt?
Nie było żadnego konfliktu, więc nie może być w dalszym ciągu.
Ale prasa tak spekulowała, więc czemu odszedł?
Nie wiem, to musiałby pan jego zapytać. Nie mogę za niego odpowiadać. Nie było konfliktu, nie ma konfliktu, ludzie różne decyzje podejmują w swoim życiu zawodowym.
Jak bardzo sprzęt tutaj w TVN, w studiu Faktów, rózni się od tego w TVP? Trudniej się pracuje, trzeba się było wiele nauczyć?
Trzeba się było nauczyć czegoś nowego, natomiast pracuje się znacznie łatwiej. Nie wiem jakim sprzętem dysponuje teraz publiczna telewizja, bo półtora roku mnie już tam nie ma. Natomiast za moich czasów, to był zupełni inny system pracy, inne nośniki, inny obieg materiałów. To była kaseta przenoszona bądź wrzucana do maszyny. Tutaj jest pełny obieg komputerowy więc to jest zupełnie inna technologia.
Nie wydaje się Panu, że za mało wykorzystujecie możliwości studia?
Ciągle jest tak, że szukamy, że mamy wrażenie, że to studio mogłoby być jeszcze bardziej wykorzystane.
Czyli można przypuszczać, że od września będzie tego więcej?
Pan to powiedział.
Pan nie zaprzeczył.
Ani nie potwierdziłem. Pan wyciąga ode mnie takie informacje, a ja muszę panu odpowiadać, jak jakiś trzeciorzędny polityk. Nie powiem niczego. Jesienią zawsze jest nowe otwarcie telewizyjne. Wiadomo, że do maja to jest sezon, latem mniej osób siada przed telewizorami. I zwykle siadają później.
To może warto aby powróciły Fakty wieczorne?
Nie warto. Warto się bić o kilka milionów ludzi przed telewizorami i o to, żeby być głównym źródłem informacji dla największej liczby Polaków.
Dlaczego nie warto, aby było - tak jak dawniej - podsumowanie dnia przed północą w Faktach?
Dawniej było, a teraz nie ma. Ludzie mają wiele innych źródeł informacji, ludzie mają też Internet, mają kanał informacyjny TVN24, gdzie się mogą przełączyć i obejrzeć.
Chodzi o to, że jakiś serial może mieć wyższą oglądalność niż Fakty wieczorne?
Pewnie też, ale to pytanie do Edwarda Miszczaka. Ja walczę o to, żeby o 19:00 przed telewizorami siadało maksymalnie dużo ludzi.
Nie uważa Pan, że popadł trochę w rutynę? Te Fakty z 1 maja były nieco inne. Łączenie z USA, z Moskwą, spojrzenie na żywo na polskie kurorty.
Nie zgadzam się z panem w najmniejszym stopniu. Nie dalej jak trzy tygodnie temu miał pan Fakty z Rębiechowa. Mieliśmy połączenie z Niemcami, Moskwą, Nowym Jorkiem, z trzema miejscami w Polsce. Jeśli chodzi o poziom, to był program nieporównywalny z żadnym innym wydaniem w Polsce.
Ale tak było zawsze. Łączenia z wielu miejsc na świecie były także za poprzednich prowadzących.
A widzi pan jakieś inne rewolucyjne technologie w innych światowych dziennikach, których ktoś w Polsce już nie stosuje?
» czytaj dalej (7)
|
|
subskrypcja:
Zapisz się - warto! :)
|
|