Miesięcznie odwiedza nas 200 000 użytkowników!
Baner - nagłówek
ODZIAŁY LOKALNE
Kraków
Łódź
Warszawa
Poznań
Toruń
Wrocław
Szczecin
Katowice
Gdańsk
Białystok
PARTNERZY
Bioline - zatrzymaj czas
Manufaktura kosmetyków naturalnych
Hotel Ventus Natural & Medical SPA ****
Majówka na Mazurach - na hasło TVNFAKTY 5% rabatu!
Park Hotel**** KUR & SPA W. Buczyński
Komfortowy Hotel zaprasza do Świeradowa Zdroju
Hotel Buczyński Medical & SPA
Nowo otwarty 4-gwiazdkowy hotel w górach
Piękno Twojego Wnętrza
Producent mebli tapicerowanych
Kompleksowa obsługa instalatorów
Praktyczne warsztaty dla instalatorów!
Sklep Montersi.pl
Pomoże rozliczyć podatki za 2016 rok
Zakupy i zabawa
Intymne zakupy online
SONDA
Jak Ci się podoba nowa wersja tvnfakty.pl?

Wybory 2010

20 czerwca 2010 roku odbyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich, a dwa tygodnie później - 4 lipca - druga.

Zaledwie dwa miesiące po tragedii w Smoleńsku, Polacy przystąpili do wyborów prezydenckich. Stacje TVN i TVN24 zorganizowały wieczór wyborczy - "Czas Decyzji" - którego gospodarzami byli Justyna Pochanke i Kamil Durczok. Rozmowy z politykami przeprowadzali Bogdan Rymanowski oraz Monika Olejnik. Analiz danych sondażowych dokonywał natomiast Jarosław Kuźniar.

Na okoliczność wieczoru wyborczego TVN przygotowała dwa studia. W pierwszym, które znajdowało się tam, gdzie normalnie realizowane są "Fakty po Faktach", przeprowadzane były rozmowy z gośćmi oraz łączenia ze sztabami. Drugie - wirtualne - wykorzystywane było do prezentowania sondaży i danych o frekwencji.

Wieczór wyborczy rozpoczął się punktualnie o 19:50. Kamil Durczok i Justyna Pochanke przywitali wtedy widzów zarówno TVN, jak i TVN24.

    

W sztabie Bronisława Komorowskiego była Katarzyna Kolenda-Zaleska. Ze sztabu jego głównego kontrkandydata, Jarosława Kaczyńskiego, relacje nadawał Jakub Sobieniowski. W sztabie Grzegorza Napieralskiego dyżurował Krzysztof Skórzyński, a Paweł Płuska był u Andrzeja Olechowskiego.

    

    

O 20:00 pokazano sondażowe wyniki wyborów. Pierwszą turę wygrał Bronisław Komorowski, ale nie zdobył na tyle dużo głosów, by przeprowadzenie drugiej tury było zbędne. Sondaż wyborczy, specjalnie dla TVN i TVN24, przygotowała telefonicznie pracownia MB SMG/KRC.

    

    

    

    

    

Jarosław Kuźniar przedstawiał w wirtualnym studiu szczegółowe wyniki wyborów oraz m.in. frekwencję, sondaże i dane statystyczne.

    

    

Specjalny program był emitowany na antenie TVN do godziny 21:00, natomiast w informacyjnej TVN24 trwał do późnych godzin wieczornych. Oprócz dokładnych wyników wyborów i danych statystycznych oraz relacji ze sztabów kandydatów, Bogdan Rymanowski rozmawiał z politykami, znanymi z programu "Kawa na ławę", a Monika Olejnik przeprowadziła wywiad z byłym prezydentem, Aleksandrem Kwaśniewskim. Po północy nadano specjalne wydanie magazynu "Polska i Świat", prowadzone przez Łukasza Grassa i Dagmarę Kaczmarek. Było ono szczgólnie gorące, bo z danych, napływających do Państwowej Komisji Wyborczej, wynikało wówczas, że Bronisław Komorowski nie dość, że nie wygrywa zdecydowanie z Jarosławem Kaczyńskim, to z nim... minimalnie przegrywa.

    

    

    

Wśród gości wieczoru wyborczego TVN i TVN24 byli m.in. Bronisław Komorowski, Grzegorz Napieralski, Włodzimierz Cimoszewicz, Hanna Gronkiewicz-Waltz, Leszek Miller, Kazimierz Marcinkiewicz i Waldemar Pawlak. Monika Olejnik rozmawiala z Aleksandrem Kwaśniewskim.

    

    

Podsumowanie z uwzględnieniem innych stacji telewizyjnych:

Widzowie, którzy postanowili obejrzeć 20 czerwca wieczór wyborczy w TVN lub TVN24, dostali wszystko oprócz rzetelnych wyników. Rezultat wyborów, który usiłowała telefoniczne ustalić pracownia badań Millward Brown SMG/KRC, był zupełnie nietrafiony. Różnica między dwoma głównymi kandydatami była znacznie niższa, niż ta podawana w TVN.

Justyna Pochanke porównywała wieczór wyborczy do finału Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Dzień później mogłaby powiedzieć, że TVN odniósł w pierwszym meczu miażdżącą klęskę. Najbardziej zbliżone do rzeczywistych były wyniki podawane przez Telewizję Polską.

Tego samego nie można powiedzieć o wynikach pokazywanych w TVN i TVN24. Według MB SMG/KRC Bronisław Komorowski zdobył 45,7 proc. głosów, a Jarosław Kaczyński 33,2 proc.

Zdaniem TNS OBOP, który robił badania dla TVP, wynik kandydata Platformy Obywatelskiej to 40,7 proc., a rezultat kandydata PiSu to 35,8 proc.

Oficjalne wyniki przedstawiane przez Państwową Komisję Wyborczą nie pozostawiły złudzeń, że pracownia MB SMG/KRC mocno się pomyliła. Po zebraniu danych e wszystkich Obwodowych Komisji Wyborczych okazało się, że na Komorowskiego głosowało 41,25 proc. wyborców, a na Kaczyńskiego 36,21 proc. Różnica między dwoma głównymi kandydatami wynosi więc zaledwie 5 punktów procentowych, a nie jak informował TVN… aż 12,5.

Myślę, że to kwestia kasy - zasugerował w Poranku TOK FM Krzysztof Ziemiec, dziennikarz Telewizji Polskiej. - Firmy wyłożyły za mało pieniędzy i zrobiły tylko badania telefoniczne zamiast exit polls - mówił Ziemiec. TVP jako jedyna zleciła badania wyborców pod lokalami wyborczymi. TVN, zamiast zainwestować w sondaże, postawił na efektowną scenografię i wirtualne wodotryski.

Pracownia SMG/KRC już w wyborach w 2007 i w 2009 roku korzystała z metody telefonicznej i wtedy wyniki były bliskie prawdzie. Tym razem się nie udało. - Ten błąd jest za duży. To nie jest wynik, który nas zadowala - przyznał dzień później w TVN24 Wojciech Hołdakowski z SMG/KRC.

Gorzej być nie może? Nieprawda. Jeszcze bardziej pomylił się instytut Homo Homini, który przygotowywał badania na zlecenie Polsat News. Według sondaży telefonicznych dla Polsatu, różnica między Komorowskim a Kaczyńskim wynosiła aż 13,4 punkta procentowego.

Na szczęście TVN wyciągnęła wniosek z porażki w pierwszej turze wyborów i w drugiej przeprowadzono sondaż exit poll na 60-tysięcznej próbie badanych, czyli dziesięciokrotnie wyższej niż podczas pierwszej tury. I, jak się okazało, sondaż z drugiej tury był bardzo bliski oficjalnym wynikom.

Łukasz Ropczyński
Redyk prawa
NASZE WYWIADY
FAKTY TVN